Rottie napisala
>mam 9-latka, chlopca i trwa w mojej rodzinie dyskusja czy takie male dzieci
>powinny juz miec obowiazki domowe czy nie. Moze macie jakies propozycje i
>doswiadczenia. nie chce byc wyrodna matka i tak juz slysze, ze koledzy tego
>nie robia itd.
Moim skromnym zdaniem (mam dopiero prawie 11 miesieczna coreczke) dzieci
powinny miec obowiazki od najmlodszych lat. Oczywiscie dostosowane do ich
wieku. Malucha latwiej nauczyc kilku rzeczy niz starsze dziecko, bo maluch
uwielbia nasladowac doroslych w ich codziennej krzataninie. Warto to
wykorzystac. Juz 2-3 latek powinien umiec jako tako posprzatac po sobie
zabawki w pokoiku (lub kaciku). Starsze dziecko moze umyc po sobie szklanke
czy talerzyk. Jeszcze starsze powycierac kurze, wyniesc smieci, umyc lustro
(ja to uwielbialam). Takie obowiazki nie powinny byc traktowane jako kara
lub wyslugiwanie sie dziecmi. Nie powinny byc tez specjalnie nagradzane
(chyba, ze dziecko zrobi cos samo z siebie i to cos, czego wczesniej nie
robilo). Odsuwanie dziecka od prac domowych prowadzi do kalectwa
spolecznego. Mam kuzynke w wieku ponad 15 lat, ktora nie jest w stanie
zrobic sobie sniadania, nie potrafi obrac ziemniakow, nie pojdzie sama do
lekarza. Bo nikt jej tego nie nauczyl. A potem wyrastaja takie nimfy, ktore
przypalaja wode w czajniku bezprzewodowym.
Troche sie rozpedzilam, ale reasumujac, wiek 9 lat jest jak najbardziej
odpowiedni, by dziecko mialo cos do zrobienia w domu. Bedzie to z korzyscia
dla rodzicow, ale przede wszystkim dla dziecka.
Maja