Uzytkownik "Bartek Golenko" napisal w
wiadomosci
Witaj w klubie. Od 3 tygodni mieszka z nami maly kociak, znaleziony w
ogrodzie...
> 1. Mam czteromiesieczne dziecko - czy sa jakies choroby na ktore kotek
> moze chorowac i ktore moga dzieciakowi zagrazac ?
Nie wiem ale ja mam specyficzny stosunek do zagadnienia.
> 2. Na co go zaszczepic ? Czy takiego malego trzeba/mozna odrobaczac ?
Zaszczepic go na wscieklizne musisz ale to jeszcze za wczesnie. Inne
szczepienia wg uznania.
Odrobaczenie - jak najbardziej warto ale to powie wet.
Np. nasz kociak na odrobaczenie jeszcze troche poczeka bo ma problemy z
zoladkiem.
> 3. Czym go najlepiej karmic ? W schronisku dla zwierzat powiedzieli zeby
> dac mu kleiku ryzowego. (BTW - jak myslicie , mozna mu dac troszke
> przeterminowanego Bebika dla niemowlat ? Nie wiem czy rzeczywiscie
> mleko w proszku moze sie popsuc po miesiacu od otwarcia opakowania czy
> to tylko marketing...)
Nasz dostaje bebiko i whiskasa junior w saszetkach. Bebiko ze strzykawki bo
jeszcze nie potrafi pic ze spodka.
> 4. Czy jest w sieci jakas dobra strona o "wychowaniu" kotka ? Jak go
> przekonac do kuwety itp.
Hm, generalnie kota nie trzeba przekonywac do kuwety. Ustawic w poblizu
niego, wsadzic kilka razy gdy zbiera sie do zalatwienia potrzeby. U nas
dziala.
> 5. Kiedy kota mozna wysterylizowac - z tego co pamietam chyba powinien
> miec ponad rok ? Czy w przypadku kocurka sterylizacja powaznie wplywa
> na zdolnosci lowne ? (dom na wsi wiec cos do roboty sie na pewno
> znajdzie ;))
Kocur - okolo 8-9 miesiecy, kotka okolo 1,5 roku.
Sterylizacja absolutnie nie wplywa na zdolnosci lowne. ;-)
> 6. Jesli okaze sie ze to ON to czy znacie jakas metode na powstrzymanie
> go od znaczenia terenu ;)?
Kastracja, niestety. Podobno sa koty wychodace, ktore nie znacza w domu...
> 7. Znacie jakiegos dobrego i niekoniecznie drogiego weterynarza we
> Wroclawiu (najlepiej gdzies na lini Plac Grunwaldzki - Kamieniec
> Wroclawski)
Hm, Trojmiasto.
> Mozliwe jest jeszcze ze znajdzie sie wlasciciel kotka i "problemu" nie
> bedzie, ale na wszelki wypadek wole byc przygotowany. Z gory dziekuje
> za wszelkie odpowiedzi.
Zycze cierpliwosci. Ale warto. Nasz nauczyl sie juz zasypiac na dloni w
postaci zwinietej kulki, sam biega do kuwety (co wyglada bardzo smiesznie,
bo przypomina sobie o tym w ostatniej chwili...), dokladnie wie, gdzie daja
jesc (do kuchni nie tylko nie nalezy wchodzic ale nawet sie do niej
zblizac), probuje wyzerac naszej doroslej Kotce
jedzenie z miski, wlazi
wszedzie...
Trzeba bardzo uwazac, zeby go nie zdeptac.
Pozdrawiam
Tomasz Konnak