Dnia 27 Mar 02, o godz. 12:57, Darkac napisal(a):
> Kabelki od glosnikow, joysticka, mikrofonu, keyboardu
> i wzmacniacza zostaly pociete na drobne kawaleczki, a kable
> monitora i drukarki pozbawione w malo estetyczny sposob
> wierzchniej izolacji. Przeciez to nie potrzeba gryzienia
> czegokolwiek sklonila je do tego czynu, ale chyba czysta
> krolicza zlosliwosc. Nie wiem jak tam sie dostaly, chyba musialy
> przefrunac.
Dla krolika nie istnieja zadne przeszkody.
> Przeciez mialy cala tone swiezych galazek wierzbowych nie mowiac
> o pudelkach tekturowych do obgryzania, kostce wapiennej, kolbie,
> sianku, jablku, marchewce i misce ziarek. Zadaly sobie tyle
> trudu, zeby przedostac sie w zakazana przestrzen i poszatkowac
> niezbyt smaczne plastikowo miedziane przewody.
Kto powiedzial ze przewody sa niesmaczne - szczegolnie te
komputerowe i telefoniczne, sa super!!!
A poza tym, to swietna odmiana jadlospisu po przerobieniu tony
galazek na wiory
> A przeciez wiedzialy, ze broja, bo nie raz zostaly okrzyczane i
zdzielone
> gazeta po grzbiecie, za nadmierne zainteresowanie kabelkiem.
Owoc zakazany najlepiej smakuje.
Mam jednego kroliczka ale wszystkie kable, kabelki sa dokladnie
pochowane - tak dobrze zostalem przez Pimpka wychowany.
Powiem wiecej, jak jestem u kogos w goscinie i widze gdzies
beztrosko lezacy na podlodze czy zwisajacy kabel, lapie sie na
tym ze odruchowo chce go podniesc lub zabezpieczyc.
Oto skutki piecioletniego prania mozgu przez nasze zwierzaczki.
Pozdrawiam
Mirek i Pimpek
--
Archiwum grupy: http://niusy.onet.pl/pl.rec.zwierzaki
|